Bo i po cóż mam się starać jak nie odzyskam tego, na czym mi najbardziej zależy, hm?
Chcesz się skończyć, Grzegorz?
Możesz to nazwać, jak chcesz. Nazwa jest w tym wypadku obojętna. Żadna metafora nie zagra. Nie chcę już więcej kochać, cierpieć, czekać ani wierzyć w rzeczy, których nie potwierdza życie.
* Ósmy dzień tygodnia, opowiadanie Marka Hłaski z 1954 roku.











--
nie wypuszczaj ołówka z ręki ...
zawsze możesz go komuś wbić w oko ...
Previous Page12345...Next Page